Blog > Komentarze do wpisu

17 stycznia 2012 - pierwsza wizyta położnej

Dzisiaj przyszła do nas jakaś Pani, która najpierw długo rozmawiała z mamą a później zaintersowała się moją skromną osobą. Okazało się, że nic mi nie dolega, jestem, jak to kreśliła ta Pani, żywotna. Jedyne co to trzeba zwrócić uwagę na pleśniawki w mojej buzi. To podobno spotyka wszystkie dzieci karmione piersią - receptą na to ma być nystatyna.

 

 

środa, 29 lutego 2012, mszarwark

Polecane wpisy

  • Meksyk

    Już niedługo Gabrysia skończy pół roku, a przecież pamiętam jak do niedawna nosiłam ją w brzuszku. Ten czas tak szybko leci.W ferworze codziennych zajęć czasem

  • Mam już 8 tygodni

    Gabrysia Mam już osiem tygodni. HURAAAA!!! Z tej okazji mama ubrała mnie w nowiuteńki, śliczniutki i do tego różowiutki pajacyk. Szkoda, że nie mogę się nim poc

  • Komplikacje po szczepieniu

    Niestety wydarzyło się to czego się najbardziej obawiałam. Mała koło godziny 23 dostała gorączki, do tego trzeba dodać przeraźliwy płacz świdrujący uszy moje, m