RSS
wtorek, 10 lipca 2012

 

Już niedługo Gabrysia skończy pół roku, a przecież pamiętam jak do niedawna nosiłam ją w brzuszku. Ten czas tak szybko leci. W ferworze codziennych zajęć czasem zapominam przystanąć i porozmyślać. O czym? O tym jak moje życie zmieniło się dzięki Gabrysi, co zyskałam, a co straciłam. Jak wyglądałoby moje życie gdyby nie ona , nie jej tata/ mój mąż, czy miałabym inną rodzinę, a może rzuciłabym się w wir pracy? Może poszłabym jeszcze na jakieś studia, może wybrałabym się w podróż do Meksyku,  może nauczyłabym się nareszcie niemieckiego? Może. Ale faktem jest, że spotkałam cudownego człowieka na swojej drodze, przy udziale którego mogłam spełnić swoje największe marzenie – byci mamą. Dziękuję kochanie…. Aha, jeszcze jedno. Nie myślę, że z czegoś rezygnuję. Wiem, że na wszystko przyjdzie czas, na Meksyk też.

00:31, mszarwark
Link Komentarze (1) »